|
Niewykluczone, że Andrzej Czyżewski, były polski prokurator, przesłuchiwany niedawno przez sejmową komisję śledczą ds. PKN Orlen, będzie świadkiem w procesie cywilnym, jaki mecenas Jan Widacki wytoczył posłowi PiS Zbigniewowi Wassermannowi. Proces ten rozpoczął się we środę przed krakowskim sądem okręgowym.
Mec. Widacki domaga się sprostowania w mediach informacji o jego rzekomym wspieraniu i współpracy z fundacją "Bezpieczna Polska" oraz o powiązaniach z gangsterem "Baraniną". Chce także, by poseł Wassermann wpłacił 15 tys. zł na Papieską Fundację "Dzieło Nowego Tysiąclecia".
Na pierwszej rozprawie nie pojawili się ani Widacki, ani
Wassermann. Jak ujawnił sąd, nazwisko Andrzeja Czyżewskiego - bez
adresu zamieszkania i żadnych bliższych danych - pojawiło się w
odpowiedzi Wassermanna na pozew. Sąd wyznaczył obu stronom 7 dni
na wskazanie adresów świadków, którzy mieliby zeznawać w procesie.
Reprezentujący Jana Widackiego prezes Naczelnej Rady Adwokackiej
mec. Stanisław Rymar powiedział dziennikarzom, że nie wie, czy
Andrzej Czyżewski wymieniony przez Wassermanna to ta sama osoba,
którą przesłuchiwała komisja śledcza.
według (PAP)
|